Być dziewczyną Sinobrodego, czyli o istocie seksualnego drwala

Być dziewczyną Sinobrodego, czyli o istocie seksualnego drwala

„Danusia, zobacz, jakie ciacho!” – pisze koleżanka na fb. Linkuje mi fanpejdż mężczyzn drwaloseksualnych. Lubię to, bo jest na co popatrzeć. I na patrzeniu się kończy. Drwala nie sposób przeoczyć ani też pomylić z żadnych innym gatunkiem. W oczy rzuci ci się broda; zarost tak gęsty, że łatwo się w nim zgubić. Obowiązkowo tatuaż, chociaż jeden. Włosy raczej krótkiej, bo nie o to chodzi, aby się zapuścić. Do tego ciało wyrzeźbione, mięsień po mięśniu, z chirurgiczną precyzją. I to spojrzenie. Zranionego zwierzęcia, które może pogryźć, które pożąda i które przyciąga jak magnes. Pomóż mi, ale najpierw uwielbiaj.

Pierwotność nieokiełznana

Mężczyzna drwaloseksualny to powrót do pierwotności. Odwołanie do instynktów przetrwania, kopulacji, czystej męskości, która wabi i sidli. Drwal jest szorstki jak pumeks, groźny jak sam szatan, podniecający jak adrenalina. Rąbie drewno z lekkością, imponuje siłą, stanowczością.

Drwal jest nieokiełznany. Nie można go mieć na własność. On może posiąść ciebie, ale w drugą stronę to tak nie działa. Właśnie dlatego drwala nie możesz trzymać w domu. Za szybko się znudzi prozą życia. Trzeba mu stawiać wyzwania. Pozwolić mu dbać o rzeźbę, pielęgnować brodę. Niech wydaje pieniądze na tatuaże. Niech szuka ciuchów online, starannie dobierając takie, które podkreślają surową, prostą męskość.

Nie filozofia, ale praca czyni drwala

On jest nieociosany, ale wszystko starannie przemyślał. Drwal jest zaplanowany od stóp do głów. Stylizacja, choć pozornie tak prosta, wymaga licznych zabiegów i śledzenia trendów. To też ciężka praca – wystarczy gram tłuszczu na brzuchu, a całość szlag trafia i z seksownego drwala stajesz się prostakiem z siekierą. Mowy nie ma o piwnym brzuszku.

Drwal przerąbie drwa na pół, aż drzazgi polecą, ale nie jest prymitywem. Wręcz przeciwnie. Pod kopułą czai się inteligencja. Buntowniczość, spryt i poczucie estetyki. Coś trzeba mieć w tej głowie, bo sama fizyczność nie przekuje się w to magnetyczne, mrożące krew w żyłach spojrzenie.

Moda czy nie moda? Kobiety znudziły się dobrem, czy o co chodzi? Nie. Po prostu drani nie brakuje. A skoro już się zadawać z samcem, który kipi od testosteronu i ma się za Boga, to chociaż niech tego Boga trochę przypomina.

Dziewczyna Sinobrodego

Przez krótką chwilę fajnie można się poczuć u boku Sinobrodego. Idealne ciało, stalówka taka, że ksiel w majtach, wszystkie koleżanki będą mdlały na sam widok.

Jak taki drwal rano pójdzie pod prysznic, a ty obudzisz się w pokoju obok, to nie wiadomo, za co się zabrać. Za śniadanie, szybki makijaż, czy po prostu grzecznie czekać na wspólne powitanie słońca?

Ale jak drwal wróci spod prysznica, najpierw musi zapalić papierosa. Samo palenie to sztuka. Dym musi okalać twarz, wyostrzyć rysy, jeszcze bardziej cię podniecić.

Uważaj na drwala…

Jeżeli jednak nie będziesz wielbiła drwala z należytym oddaniem i nie polecisz na rzeźbę, tatuaż, ciuchy czy papierosa w gębie, on czekał nie będzie. Nie po to się tak stara, nie po to planuje, by mu gąska uciekała albo zlewała go na rzecz wymuskanego biznesmana.

Jak już idziesz z drwalem do lasu, wiedz, że może to być droga bez powrotu. No chyba, że on przytyje i zgoli brodę. Wtedy mogą się zacząć schody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *