DANUTA AWOLUSI: PRZED & PO

DANUTA AWOLUSI: PRZED & PO

Wcale nie jest łatwo patrzeć na siebie, kiedy ciało się zmienia. Chociaż bardzo tego pragnę, chociaż myślę, że teraz zmierzam już tylko ku lepszemu, wciąż jest we mnie cały wulkan lęku i obaw. I myśl, że ta dziewczyna ze zdjęć, ta z 2006, 2007 roku, ta z całego wcześniejszego życia to też JA. A siebie trzeba lubić, to podstawa. 


Czy ona zasługuje na nienawiść? Czy powinnam patrzeć na nią i krzywić się, śmiać się, płakać ze zgrozy? Cała sztuka tkwi w tym, aby zrozumieć, że nie tędy droga. Dziewczyna z 2006 roku istniała, była mną, żyła, była moim ciałem, które – choć nie szanowane przeze mnie w pełni, służyło najlepiej, jak mogło. I to ciało zasługuje na szacunek, nie na to, aby teraz mówić sobie, że było (jest nadal) sennym koszmarem, którego chcę się wyrzec, o którym chcę zapomnieć. 


Pokazuję metamorfozę, bo chciałabym aby ci, którzy potrzebują wiary i pomocy wiedzieli, że to jest możliwe. Żeby wiedzieli, że wcale nie są sami, że chudnięcie i ZMIANA ŻYCIA jest cudem, ale takim, który można wykreować korzystając jedynie z własnych sił. Bardzo wiele osób mnie pyta: jak to zrobiłam? Kiedy przychodzi osoba pogodzona ze sobą i ze swoją fizycznością, jedynie się uśmiecham.Kiedy jednak przychodzi ktoś, kto w swoim ciele (bez względu na jego rozmiar!) czuje się uwięziony, czuję silną potrzebę niesienia pomocy, a to co mogę zaoferować na chwilę obecną to moje własne, indywidualne doświadczenia. 

Fot. Katarzyna Żelechowska


W styczniu 2013 roku nosiłam rozmiar 54. W grudniu 2013 roku mój rozmiar wynosi 42. Na razie takie zdjęcia muszą wystarczyć, bo innych póki co nie posiadam, ale zakładka będzie aktualizowana. 

Filmowo: grudzień 2012

Październik 2013:


A może ktoś z was ma swoją metamorfozę? I chce się nią podzielić?

31 Replies to “DANUTA AWOLUSI: PRZED & PO”

  1. Szacunek za to, że dzielisz się tą metamorfozą. Dokonałaś wielkiej pracy, Danusiu.I chyba się przyłączę do Ciebie. Mam rozmiar 42 i marzy mi się powrót do 40/38. Tylko od czego zacząć…?

  2. Danusia ja też przeszłam metamorfozę, tyle że z odwrotnym skutkiem. W 2007 rozmiar 42, a w 2013 rozm. 48, brak słów. Czas na zmiany.

  3. Jestem pełna podziwu! Ile musi być w Tobie samozaparcia i determinacji – oczywiście szczególnie budujące są końcowe wyniki, ale samo to, że ktoś potrafi się zmotywować bez względu na sceptycyzm otoczenia (a ono często lubi wbijać szpile zwątpienia), zasługuje na sto procent szacunku i podziwu 🙂 Trzymam kciuki, oczywiście będę zaglądać, może sama w końcu odpowiednio i na dłuższy czas się zmotywuję 🙂

  4. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Zerknęłam, bo Magdalena W. pisarka podrzuciła mi link. Pani Danusiu, mam Pani książkę do recenzji, teraz to już koniecznie muszę się z nią zapoznać. Pozdrawiam serdecznie.Anna Grzyb.

    1. Fajnie sie na Ciebie patrzy, super słucha i o zgrozo jeszcze nie kupiłam Twojej ksiązki, trza empik odwiedzić:) żebym mogła napisać i super czyytta….czas wracać chyb na próby, liczę że zbiorę się do zostawiania tych moich dzieci od marca…

  5. Danusiu brawo! Jestem absolutnie pełna podziwu! Ciekawostka: zauważyłaś, że barwa głosu Ci zmieniła? Teraz masz jaśniejszą (nie chodzi mi o skalę tylko o samą barwę) 🙂

  6. Ciekawi mnie jak Dbałaś o skórę.? Masz ją w świetnej kondycji a przecież (jak często straszą)przy tak dużej utracie kg, obwisłość jest pewnikiem.

  7. Uwierz mi, że jesteś motywacją nie tylko dla ludzi, którzy walczą z otyłością…

    [możesz to usunąć] PS. pracowaliśmy razem 🙂 pozdrawiam

  8. Dzisiaj 3 marca 2017 zobaczyłam rozmowę z Tobą w TVN , GRATULUJĘ samozaparcia i osiągnięcia tak niesamowitego celu – wspaniale wyglądasz i jesteś śliczna. Mam tylko jedno pytanie – co z rozciągniętym ciałem , z rozstępami – jak sobie z tym poradziłaś. Tego obawiam się najbardziej, dziękuję za odpowiedż i pozdrawiam , Jola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *