Odważona | PREMIERA KSIĄŻKI

Odważona | PREMIERA KSIĄŻKI

„Ja wiem! Dajmy tytuł Kiedyś byłam baleronem, ale już nie jestem!” – żartuję. Śmiejemy się niemalże do łez. Temat nie jest lekki, ale poczucie humoru nigdy mnie nie opuściło. Odważałam się w życiu wiele razy. I w końcu to zrobiłam. Zmieniłam siebie licząc, że wszystko stanie się łatwe. „Dziewczyna minus 70 kg” – czytam na okładce mojej książki. Oddaję wam tę historię, mówiąc wprost: otyłość nie jest problemem ciała, ale głowy. Zrozumiałam to w swoim czasie. Jak?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Danuta Awolusi (@danutaawolusi)

„Odważona” – już jest [dostępna tutaj]. Nie wierzę w to. Teraz w każdej księgarni można dostać moją opowieść, moje wytłumaczenie: co, jak i dlaczego? Dosyć intymny dziennik, dedykowany każdemu człowiekowi, którego inność i nienawiść do własnego ciała wyklucza społecznie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Danuta Awolusi (@danutaawolusi)

Tak, otyłość swego czasu wyrzuciła mnie poza nawias, bo uwierzyłam w to, że gruba zawsze jest gorsza, gruba się nie liczy, gruba jest aseksualna.

„Nie, to nie otyłość odbiera szczęście. (…) Problemem jest (…) to, co wynika z otyłości. Cierń, gwóźdź, a może po prostu ciężki krzyż? To, co siedzi w mojej głowie, silnie zakorzenione, wrośnięte, co jest częścią mnie od zawsze. Odkąd tylko stałam się świadomym członkiem społeczności, a było to już w przedszkolu.” /s. 7/.

Kiedy z 140 kilogramów przeskoczyłam na 69, nie wierzyłam we własne szczęście. Może dlatego, że ze szczęściem to nie miało nic wspólnego? 

„Nie wierzcie Danusi kiedy pisze o sobie: jestem kobietą jakich wiele. Między 140 kg a 70 kg jej wagi jest encyklopedia emocji, prawdy o sobie, wątpliwości.”. /Jarosław Kuźniar/

Jarek trafił w sedno, kiedy pisze o emocjach.

 

 

Emocja nie jest zarezerwowana dla grubych kobiet, ale dla każdego z was. Każdy czasem czuje się gorszy, brzydszy, bezsensowny. Jeżeli wie, że to tylko stan przejściowy, nic się nie dzieje.

Gorzej, jeżeli udaje sam przed sobą, a potem przed resztą świata.

Brzydkim, innym, z grubym, za chudym – trudno sprawić przykrość. Są pancerni, jak czołgi. A jednak, słowa bolą, tak jak to, co wyczytują w ludzkich spojrzeniach. Moja redaktorka napisała:

W świecie, w którym ideałem jest rozmiar 34, bycie grubym to grzech. A bardzo grubym – grzech niewybaczalny. Jak to jest kroczyć ulicą masywnymi nogami, z obfitym biustem, zbyt dużym brzuchem, potężnymi ramionami? Zbierać zdumione spojrzenia, złośliwe uwagi i dobre rady – kto wie, czy nie bolą tak samo?

Bolą, jasne, że tak!

Zadano mi tysiące pytań o to, JAK TO ZROBIŁAM i proszono mnie o radę. Pomyślałam, że książka da odpowiedzi – wam, ale również mnie samej.

To nie jest poradnik, dysputa, ani fikcja. To pamiętnik, dziennik, opowieść, proces, który rozgrywa się ze strony na stronę. Dacie mi szansę, żeby powiedzieć w końcu wszystko?

Sprawdzicie, czy jednak nie jesteście sami na świecie? 

One Reply to “Odważona | PREMIERA KSIĄŻKI”

  1. Książka świetna! Przeczytałam jednym tchem! Kobiety są wielkie! Mam wielką ochotę takze udać się na taką wojenkę ze swoimi słabościami i przeciwnościami losu…
    Gratuluję Danuśka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *