Świadoma konsumentka

Świadoma konsumentka

Mam 34 lata, ale dopiero teraz zaczynam być świadomą konsumentką. Czyli taką, która nie tylko zdaje sobie sprawę, co robią koncerny kosmetyczne, ale się na to NIE GODZI. A chodzi mi m.in. o:

  • Testowanie na zwierzętach
  • Zawieranie w kosmetykach mikroplastików
  • Zawieranie BHT i innych składników rakotwórczych
  • Zawieranie trudnozmywalnych silikonów, których nie można usunąć ze skóry nawet przy tak silnym detergencie jak SLS (SLS też do bani!)

A to tylko KILKA przykładów, bo lista jest długa. Zerknijcie na kremy i kosmetyki NIVEA. Alcohol Denat, wysuszający i niszczący cerę, NAWET NA DRUGIM MIEJSCU W SKŁADZIE! Mówiąc najprościej: kremy i kosmetyki wielkich koncernów, takich, jak np. Loreal, napakowane są składnikami bardzo tanimi, które z czasem mogą zaszkodzić. I na dodatek są oszustwem, przez które cierpią stworzenia…

Jednak nie tylko o kosmetyki do ciała chodzi. Podpaski testowane na zwierzętach i bielone chlorem, z dodatkiem rakotwórczego BHT w składzie, to kolejny przykład tego, jak koncern oszczędza pieniądze, każąc mi płacić słono za coś, co nie ma wartości. I mocno zaśmieca planetę. A podkłady, napakowane silikonami, utrzymującymi się na skórze nawet kilka dni, choć makijaż już dawno zmyty?

Wkurza mnie to, bo obecnie każda firma ma szansę z zmienić politykę, korzystając z wielu ciekawych rozwiązań. Ja już tak nie chcę i dlatego od jakiegoś czasu wprowadzam zmiany. Nie od razu Kraków, sami wiecie.

Czas na pozytywy. Polecę kilka firm z Rossman i Hebe, które są super – mają świetne składy i nie testują na zwierzętach. Czyli dwa w jednym 😊

  • Only Bio (moja ulubiona!)
  • Miya
  • 4Organic
  • Be Organic
  • Yope
  • Natura Siberica
  • Bebio (od Chodakowskiej)
  • Orientana
  • Lirene (tylko seria NATURA)
  • Make Me Bio
  • Sylveco/Vianek

Jest ich więcej! Wiedzy szukajcie w Internetach. Na przykład na kanale Kacpra z Okiem Kosmetologa.